Krzysiek Borek09.02.2016
Lenovo Moto X Style – recenzja

Seria Moto X od początku istnienia kojarzyła mi się niemal idealnym sprzętem wyposażonym w prawie czyste oprogramowanie z paroma dodatkami (użytecznymi) od producenta. Niestety, z poprzednimi generacjami Moto X w ogóle nie miałem styczności, ale nadrobiłem to w tym roku. Przez ostatnie dwa tygodnie miałem przyjemność testować Moto X Style, która stoi na skrzyżowaniu odpowiedniej ceny i możliwości (biorąc pod uwagę sztandarowe modele).

Bez wątpienia jest to pretendent do bycia jednym z najlepszych smartfonów dostępnych obecnie w sprzedaży, przynajmniej na papierze. Chodzi o to, że rynek słuchawek bez blokady simlock w ubiegłym roku zyskał na popularności i ciężko będzie przedrzeć się na sam szczyt. Tak, więc co do zaoferowania ma Moto X Style? Uwaga: naprawdę wiele.

Zanim przejdziemy do recenzji, tradycyjnie przyjrzymy się specyfikacji technicznej, która obejmuje:

  • wyświetlacz o przekątnej 5,7 – cala i rozdzielczości QHD (2540 × 1440 pikseli), zagęszczenie: 520 pikseli/cal
  • 64 – bitowy układ scalony Qualcomm Snapdragon 808 (MSM 8992), 2x 1,8GHz Cortex A57 i 4x 1,44GHz Cortex A53, 3GB pamięci operacyjnej i GPU Adreno 418
  • 32GB pamięci wewnętrznej z możliwością jej rozbudowy (do 128GB)
  • niemal czysty system operacyjny Android 5.1.1 Lollipop (egzemplarz testowy ma już Androida Marshmallow)
  • 21MPix aparat główny z przesłoną f/2.0, autofocusem z detekcją fazy, dwutonową diodą doświetlającą i wsparciem dla gestów (wideo w 4K@30fps/s, 1080p@60fps i zwolnione tempo)
  • 5MPix aparat z przodu z przesłoną f/2.0 i diodą doświetlającą
  • LTE Cat.6, WiFi 802.11a/b/g/n/ac + MIMO Bluetoooth 4.1 LE, NFC, GPS
  • bateria o pojemności 3000mAh ze wsparciem dla szybkiego ładowania (Turbo Power)
  • odporność na zachlapania

Wygląd i jakość wykonania

Wzornictwo w porównaniu do Moto X Play i poprzednich generacji nie przeszło diametralnych zmian. Nie mam wątpliwości, że dzięki lekko zakrzywionej konstrukcji jest to najlepiej leżący w dłoni telefon z wyświetlaczem o przekątnej 5,7 – cala. Nad nim umieszczono jeden z głośników stereo, przedni aparat z diodą doświetlającą, standardowy zestaw czujników i czujniki podczerwieni dla Ambient Display.

DSC_0007

Na prawej krawędzi ulokowano przycisk regulacji głośności i zasilania/blokady, obydwa mają idealny skok i łatwo je wyczuć pod palcem, dzięki różnej fakturze. Równoległa krawędź jest wolna od portów/przycisków, za to na górze umieszczono standardowy port słuchawkowy i czytnik kart nanoSIM/microSD. Na dole mamy jedynie microUSB do wymiany danych i ładowania.

DSC_0006

Tylny panel jest gumowy, co zdecydowanie poprawia chwyt urządzenia, a aluminiowy korpus daje nam znać, że nie mamy do czynienia z najtańszym modelem w ofercie producenta. W przypadku tego smartfona również możemy skonfigurować jego wygląd, ale tylko i wyłącznie poza granicami naszego kraju, więc jak zwykle zostajemy z domyślnymi wariantami kolorystycznymi.

DSC_0008

Z tyłu od razu zauważymy aparat główny z dwutonową diodą doświetlającą i miejscem na palec wskazujący szkoda, że nie umieszczono tam czytnika linii papilarnych, mam nadzieję, że w przyszłości właśnie tam zostanie umieszczony. Jednakże jest ono za nisko i w ogóle nie byłem w stanie umieścić tam swojego palca. Ogólnie jestem zadowolony z jakości wykonania, bo wiem, że mam do czynienia z najdroższym wariantem słuchawki, ale brakuje mi jedynie dostępu do baterii i możliwości jej wymiany.

Wyświetlacz i dźwięk

Moto X Style w końcu wyposażono w wyświetlacz 1440p o przekątnej 5,7 – cala (IPS LCD), a zagęszczenie pikseli wynosi 520/cal, co pokazuje, że na pewno mamy styczność z ubiegłorocznym flagowym modelem.

DSC_0014

Panel IPS LCD zastosowany w tym modelu zachwyca od pierwszego uruchomienia, jest bardzo jasny, a kąty widzenia są szerokie. Czytelność w świetle słonecznym to również wysoka półka, więc nie ma problemów z odczytem zawartości na zewnątrz. Odwzorowanie kolorów jest dokładne, jak przystało na panel IPS. Kontrast jest wybitny, choć brakuje mi w nim czerni z panelu AMOLED.

DSC_0015

Moto X Style nie jest pierwszą słuchawką z wyświetlaczem QHD, ale z pewnością wypada pod tym względem lepiej od swojego rodzeństwa w postaci Nexusa 6.

DSC_0005

Głośniki BoomSound montowane w HTC z serii One nadal są niedoścignionym wzorem, jednakże wolę głośniki stereofoniczne niż jeden. Dźwięk jest czysty i nie zauważyłem zniekształceń podczas odsłuchu ulubionych utworów. Warto nadmienić, że podczas oglądania wideo/grania/słuchania muzyki w orientacji poziomej zakryjemy obydwa głośniki dłońmi. Wprawne ucho od razu odczuje separację kanałów, choć wtedy utwory brzmią pełniej i są bardziej wyraziste.

Oprogramowanie

Do dyspozycji otrzymujemy niemal czystego Androida 5.1.1 Lollipop, choć egzemplarz, który do mnie dotarł miał już najnowszą wersję (Marshmallow). Dostępne są wszystkie nowe funkcje, a także parę przydatnych dodatków, które wydatnie poprawiają pracę z urządzeniem. Warto wspomnieć, że nie ma w ogóle aplikacji Google+ i Kiosku, co powoduje, że mamy zdecydowanie mniej śmieciowych aplikacji, z których mało kto korzysta.

GMail

Jedną z ciekawszych funkcji wprowadzonych przez Lenovo jest Moto Display, wystarczy machnąć ręką nad wyświetlaczem i od razu wyświetli się godzina lub nieodczytane przez użytkownika powiadomienia z zainstalowanych aplikacji. Przesuwając ikonę powiadomienia w dół, od razu przechodzimy do programu, z którego pochodzi. Dwukrotne potrząśnięcie włącza lampę błyskową, która pełni wtedy rolę latarki, jest również gest szybkiego uruchomienia aplikacji aparatu, wystarczy dwukrotnie przekręcić nadgarstkiem i gotowe. Poza tym, po umieszczeniu słuchawki obok ucha możemy wydawać komendy głosowe, a każda odpowiedź będzie płynąć przez słuchawki.

Screenshot_20160128-153603

Najbardziej spodobały mi się uprawnienia aplikacji i szczegółowe informacje, te pierwsze pozwalają wł./wył. dostęp wybranych aplikacji do aparatu, kontaktów, sieci bezprzewodowej/komórkowej i wielu innych. Czasem nawet pojawia się komunikat podczas pierwszego uruchomienia i wtedy możemy pozwolić na dostęp do kalendarza, mikrofonu, lokalizacji i innych.

Aparat

DSC_0003

Moto X Style ma 21MPix aparat główny z dwutonową diodą doświetlającą, co w porównaniu do poprzedników jest bardzo dobrym zagraniem. Wreszcie jakość zdjęć została poprawiona i wiemy, że mamy do czynienia ze sprzętem z górnej półki.

Aparat

Interfejs aparatu jest do bólu prosty i w ogóle nie różni się od tego zastosowanego w Moto G i X Play, wyposażono go w dwa przyciski z prawej strony. Dzięki temu mamy dostęp do nagrywania wideo i zmiany aparatu głównego na przedni, a zdjęcie wykonujemy dotknięciem w dowolny punkt na ekranie. W ustawieniach znajdziemy tryb HDR, panoramę, geo-tagging, samowyzwalacz, flesz i wiele innych.

IMG_20160131_162207758_HDR IMG_20160203_140631736 IMG_20160208_173615862 IMG_20160208_180819176

Wszystkie zdjęcia – tutaj.

Mówiąc o jakości zdjęć, jestem pod wrażeniem. Zdjęcia wykonane w sprzyjających warunkach oświetleniowych są szczegółowe, a odwzorowanie kolorów stoi na wysokim poziomie, przetwarzanie fotek i zakres dynamiczny również nie zawodzą. Fotki wykonywane nocą tracą szczegółowość, ale odwzorowanie kolorów i zakres dynamiczny nie ulegają pogorszeniu. Nie mam wątpliwości, że to jeden z najlepszych smartfonów do robienia zdjęć.

Nad wyświetlaczem mamy do dyspozycji 5MPix aparat z diodą doświetlającą, która pomaga podczas robienia zdjęć w nocy. Jakość zdjęć jest standardowa w tym segmencie, a zastosowanie diody jest niecodzienne, ponieważ większość konkurentów w ogóle jej nie ma.

Wideo możemy nagrywać w 1080p (Full HD) i 4K, a interfejs jest dokładnie taki sam jak przy robieniu zdjęć, więc w tej kwestii nic się nie zmieniło. Wystarczy, że naciśniemy przycisk w prawym górnym rogu i od razu zaczynamy nagrywać materiał w wybranej wcześniej rozdzielczości. Nagrane filmy są doskonałe, płynne, a odwzorowanie kolorów i dynamika nie zawodzą. Szczegółowość w każdym klipie jest imponująca.

Jakość połączeń

Głośność maksymalna podczas połączeń działa cuda i wszystko słychać głośno i wyraźnie. Podczas każdej rozmowy nie miałem problemów ze zrozumieniem rozmówcy, tak samo było po drugiej stronie. Dzięki zastosowaniu głośników stereo rozmowy przez tryb głośnomówiący również są komfortowe i z pewnością będziecie z niego korzystać w ważnych sprawach.

Wydajność i żywotność baterii

Zastosowano tutaj 64 – bitowy układ scalony Snapdragon 808 zamiast przegrzewającej się 810, choć mniej wydajne SoC również ma z tym sporo problemów. W szczególności podczas oglądania wideo na YouTube i korzystaniu z aplikacji, podczas grania temperatura nie wzrasta w tak zastraszającym tempie, choć nie przeszkadza podczas użytkowania.

Wydajność

Niedobór mocy obliczeniowej jest widoczny w trakcie grania w wymagające produkcje. Podczas rozgrywki w Asphalt 8 przez parę wyścigów wszystko działało idealnie na najwyższych ustawieniach graficznych, a po około 40 minutach rozgrywki zauważalne były zwolnienia animacji, choć nie były nagminne. To samo zauważymy podczas przechodzenia z Google Now na ekran główny, uruchamiając aplikacje i przełączając się między nimi (zdarza się to od czasu do czasu).

Basemark OS II

Dodatkowy gigabajt pamięci operacyjnej na pewno byłby przydatny, jednak sprzęt nadal jest wydajny, dzięki zastosowaniu niemal czystego Androida. Jednakże daleko mu do wydajności Galaxy S6 Edge+ lub Xperii Z5 Premium. W rzeczywistości ciężko je od siebie odróżnić, a większość użytkowników może tego w ogóle nie zauważyć.

GFXBench

Niewymienne ogniwo o pojemności 3000mAh nie zapewnia długiego czasu pracy między ładowaniami. Nigdy nie przekroczyłem 5h SoT w cyklu mieszanym (WiFi + LTE) i z samym WiFi. Wtedy zazwyczaj mam włączoną synchronizację wszystkich kont mailowych, dzwonię około 40 minut, wysyłam SMSy i przeglądam portale społecznościowe.

Bateria

Zdaje sobie sprawę, że wyświetlacz QHD jest łasy na zasilanie, jednakże w wolnej chwili możemy podłączyć ładowarkę (Turbo Power), aby szybko naładować baterię (od 15 – 100% w niecałą godzinę). Wydaje mi się, że ta technologia w pełni rekompensuje niski czas użytkowania, poza tym, zawsze można zaopatrzyć się w powerbank podczas wyjazdu.

Podsumowanie

Ostatnie dwa lata pokazały ogromy skok jakościowy każdej generacji Moto X i nie mam wątpliwości, że model Style jest obecnie najlepszym telefonem w historii firmy. Nie jest to najpotężniejszy telefon na rynku, ale nadrabia personalizacją (za granicą) i funkcjonalnym oprogramowaniem. Nie mam wątpliwości, że szybkie aktualizacje, ładowanie i rozszerzalna pamięć to jedne z wielu zalet, ale nie ma róży bez kolców. Zawiodłem się na czasie pracy między ładowaniami, niższą wydajnością od sprzętu z podobnym układem scalonym, a także trochę gorszą jakością zdjęć (nocnych) w porównaniu do urządzeń mobilnych Samsunga. Tak czy owak, Lenovo ma poważnego pretendenta do zdetronizowania lidera rynku mobilnego i nie potrzebujemy zaproszenia, żeby kupić Moto X Style.

Za:
  • możliwość rozbudowy pamięci wewnętrznej
  • wysoka jakość zdjęć i wideo w obydwu aparatach
  • funkcjonalne dodatki w oprogramowaniu
  • wysoka jakość wykonania
  • niższa cena od konkurencji
  • szybkie ładowanie (Turbo Power)
  • najlepsza łączność bezprzewodowa na rynku
  • głośniki stereo
  • brak śmieciowych aplikacji w systemie
  • idealnie leży w dłoni
  • konstrukcja odporna na zachlapania
  • nagrywanie wideo w 4K
  • duża powierzchnia robocza (wyświetlacz)
  • poprawiona żywotność względem poprzedników…
Przeciw:
  • ale niższa od konkurencji
  • niewymienna bateria
  • brak czytnika linii papilarnych
  • nieobecność bezprzewodowego ładowania i portu podczerwieni
  • wydaje się duża trzymając ją w dłoni
  • brak Gorilla Glass 4

Sprzęt do testów dostarczyło Lenovo Polska.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek