Kuba14.03.2015
Puro vs Nilkin vs tania chińszczyzna – porównanie bumperów

Aluminiowy, gumowy czy plastikowy? Porównujemy trzy ciekawe bumpery z dolnej półki cenowej.

Ostatnio jeden z czytelników poprosił mnie o pomoc w wyborze odpowiedniego bumpera do Jego nowego iPhone’a 6, ale niestety z racji małego obycia z tymi wynalazkami jedyne, co mogłem, to wzruszyć ramionami. Niemniej postanowiłem się w tej materii poprawić, więc skompletowałem i wziąłem na warsztat trzy popularne modele tychże etui – Nilkina, Puro i jakiegoś no-name, który na portalach aukcyjnych zdobył rzeszę kupujących.

IMG_9597

Rozpakowanie

IMG_9529

Na pierwszy ogień poszła niefirmowa, chińska, aluminiowa ramka, która to przyszła do mnie najszybciej. Jedynym jej opcjonalnym wyposażeniem była foliowa torebka.
Nillkin, który to pojawił się parę dni później też niczym nie zaskoczył, ale już przynajmniej był ładnie zapakowany. Puro natomiast postarało się w tej materii najbardziej – mimo, iż zapakowało swoje etui w cholernie trudny do otworzenia blister, to jednak dołożył do zestawu ściereczkę z mikrofibry, folię na ekran i kartę do jej lepszego nałożenia.

Design i wykonanie

IMG_9627

IMG_9635

Tani, aluminiowy bumper na pierwszy rzut oka wyglądał naprawdę elegancko – w środku wyściełany filcem, zamykany na zatrzask i niby anodyzowany. Jednakże po założeniu na telefon wyszła słynna chińska jakość – ramka wygląda jak poturbowana, boczne przyciski wypadają, a kawałek obudowy zasłania głośnik ajfona.

IMG_9610

IMG_9617

IMG_9612

Nilkin prezentuje trochę inne podejście do tematu, bowiem jest to raczej Otterbox wśród bumperów. Myślą przewodnią w jego wzornictwie jest bezpieczeństwo i ochrona ramek telefonu przed wszelkimi zewnętrznymi czynnikami. Kanty zostały nawet specjalnie przystosowane do lepszego pochłania energii podczas upadku, a z tyłu znalazły się nawet antypoślizgowe paski. Całość właściwie została wykonana także z gumy – plastik robi za szkielet i zewnętrzną warstwę, ale wypełnienie stanowi materiał bardziej elastyczny.

IMG_9665

IMG_9667

Puro to produkt plasujący się wzornictwem gdzieś po środku obu powyższych – dużo mniejszy i lżejszy od Nilkina, ale za to solidniejszy od chińczyka. Nasz egzemplarz jest w kolorze czarno-białym, przyciski i wycięcia są wykonane z niezłą dokładnością, choć nieregularny kształt w okolicach wyjścia słuchawkowego nie wygląda najlepiej.

Użytkowanie

Z każdym z bumperów przechodziłem jeden-dwa tygodnie, starając się wykorzystać wszystkie możliwe scenariusze, które czekają jego przyszłego użytkowania. Po tym okresie wysunęły mi się następujące wnioski:

IMG_9630

Chińczyk w ręce leży świetnie, praktycznie nie czuć, że ma się nałożone jakiekolwiek etui, ale to koniec jego zalet. Metalowy zaczep łatwo się rozregulował, a po upadku wykrzywił i zaczął się sam odpinać. Czarna farba schodzi już po lekkich naruszeniach struktury ramki, a odpryski pojawiają się jeszcze częściej, niż na czarnym iPhonie 5. Po upadku z metra wysokości na telefonie nie pojawiły się żadne wgniecenia, ale bumper pozostawił na gumowej ramce wokół ekranu parę śladów. No i na koniec – po paru razach zdejmowania jej z telefonu, rozwaliła się na pół.

IMG_9615

Nilkin to w porównaniu z powyższym, wszechstronny twardziel. Upadek nie stanowi dla niego żadnego problemu, a i nie pozostawia śladów na obudowie. Ramka wystaje na optymalną odległość, nie narażając ekranu i wystającego szkiełka aparatu na urazy, choć jej ogólne wymiary sprawiają, że trzymanie jedną ręką jest mało komfortowe. Antypoślizgowe wstawki to trochę przerost formy nad treścią, bowiem ich powierzchnia jest za mała w stosunku do wagi urządzenia. W bumperze przeszkadza duży opór przycisków i za głęboki utwór na przycisk wyciszenia. Oraz oczywiście za mały otwór na gniazdo słuchawkowe, ale tego niestety nie da się ominąć w obudowach tego typu.

IMG_9669

Puro, tak jak pod względem technicznym – jest dobrym kompromisem pomiędzy dobrą ochroną, a kompaktowym rozmiarem. Zapewnia dobry komfort użytkowania, ale choć nie chroni tak dobrze, jak Nilkin, to jednak jest od niej dużo mniej toporna. Cierpi niestety na ciężko wciskające się przyciski, ale dostęp do guzika uśpienia jest lepszy, niż w produkcie konkurencji. Jednakże, co zauważalne jest już po paru zdjęciach i założeniach obudowy – guma rozciąga się za każdym razem i obudowa nie leży już tak idealnie, jak na początku.

Podsumowanie

IMG_9653 IMG_9657 IMG_9659

Wracając do pytania, od którego zaczął się cały ten tekst – jaki bumper z powyższych wybrać? Może być to Nilkin Amor Case, który za około 60 zł ochroni nasz telefon, jak mało co lub Puro Bumper Cover kosztującym od 55 zł, który wydaje się być bardzo dobrym pośrednikiem między ochroną, a wyglądem. Albo możemy też wybrać aluminiowego chińczyka, jeśli w ogóle chcemy mieć bumper.

Obudowę Nillkin, sprowadzą dla mnie przez dystrybutora TELCOM Sp. z o. o. możemy znaleźć w sklepie outletgsm.eu, a Puro Bumper Cover na oficjalnej stronie producenta – puro.com.pl.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

Uzależniony od kHz,

@iDafted
  • Rafał Gruszka

    Jak mam taki od zawsze jak ponizej na foto. Porownanie identycznego pokrowca miedzy moim starym 4s a nową 6 :)))

  • Robi

    Sword 6 i jest OK:)

  • Mecenas Maciek Jasiński

    „…już po lekkich naruszeniach naruszeniach struktury…” ta sama historia co zawsze nikt nie czyta tekstu przed publikacja :/ so sad