Wacław Niezgoda09.07.2015
Spotify wypowiada wojnę AppStore

Czasy kiedy muzykę kupowano najpierw na płytach potem w formie cyfrowej, głównie przez iTunes, które zapoczątkowało rewolucję na tym polu minęły.

Dzisiaj liczą się usługi strumieniujące ją na żądanie. Dla jednych niestety, dla innych całe szczęście, Apple przespało odrobinę przejście na strumieniowanie.
Liderami do tej pory były, być może nadal będą Spotify oraz Deezer. Apple Music zaoferowało najdłuższy okres próbny, aż trzy miesiące za darmo. Sprytne zagranie, po takim czasie użytkownik jest w stanie utworzyć na tyle dużą bazę, że przeniesienie jej do innej usługi może okazać się dla niektórych zbyt dużym wyzwaniem. Tylko czy to wystarczy aby zatrzymać u siebie klientów?

AppleMusic

Niekoniecznie. Czytając w sieci opinie, komentarze i luźne spostrzeżenia użytkowników Apple Music, większość wskazuje nielogiczny interfejs, który kłóci się z prostotą i intuicyjnością obsługi, prawie że wyznawaną w Cupertino.

Może to być przyzwyczajenie pozostałe po Spotify. Bardzo często jest tak, że na odbieramy produkt lub usługę, przez pryzmat już nam znanej. Tak więc Apple Music zostaje porównane do aplikacji Spotify.

Czy aby na pewno słusznie? Nie do końca. Do szwedzkiej aplikacji zdążyło się przyzwyczaić miliony użytkowników na całym świecie. Teraz to oni szukają podobieństw w jabłkowej aplikacji. I tu pojawia się problem, ponieważ Cuperino nie mogło sobie pozwolić na kopię 1:1. Musieli zdecydować się na swoje rozwiązania i interfejs.

Poczucie zagubienia i wrażenie nieintuicyjnego interfejsu będzie mogło towarzyszyć klientom, którzy zdecydują się na przesiadkę z AM na Spotify. Jest to jak najbardziej naturalne i zrozumiałe, nie bronię tu ani jednej, ani drugiej usługi, każda ma swoje plusy i minusy.

Jednak bardzo dużo ludzi wypowiadających się w najróżniejszych zakątkach Internetu żegna się ze Spotify. Jako główne powody podają integrację z całym systemem iOS oraz OS X. Nie potrzebujemy żadnej dodatkowej aplikacji. Tak jak miało to miejsce wcześniej, zarządzamy swoją biblioteką jedynie za pomocą iTunes, chociaż dzięki możliwości zapisywania muzyki do trybu offline nie jest on już niezbędnie konieczny.

Spotify

No właśnie, pożegnanie ze Spotify. Apple odbiera szwedom kawałek ich rynku. Reakcja jest bardzo sprawnie wymierzona w samo Cupertino. Użytkownicy już teraz są powiadamiani, że jeżeli zdecydują się na wykupienie subskrypcji przez Internet, a przez aplikację na iPhone, zapłacą o $3 mniej.

Skąd ta różnica? Jest to jedynie opłata pobierana przez App Store od transakcji dokonanych za jego pośrednictwem. Dzięki płatności przez przeglądarkę lub aplikację na komputerze, Spotify ma taką samą cenę jaką oferuje Apple Music – $9,99.

Szwedzi wycelowali bardzo dobrze, jeśli na płatność poza App Storem, czyli również na oszczędność, o której nie musieli do tej pory wiedzieć zdecyduje się chociaż część użytkowników, może to być pstryczek, który w jakiś sposób zaboli Cupertino. Chociaż nie ma się co oszukiwać, że są to grosze w porównaniu do pozostałych przychodów.

Źródło: appleinsider.com
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS