A.14.02.2014
Wielki test Mobile Vikings – nowego operatora w Polsce

Mobile Vikings to nowy, belgijski, wirtualny operator komórkowy w Polsce. Swoją premierę miał 4 grudnia i jak do tej pory robi wielką furorę prezentując fantastyczną ofertę. Czy to co proponuje jest prawdą? Czy gdzieś w tym wszystkim tkwi haczyk? Przekonajmy się.

Play, to sieć w której byłem ponad 5 lat. Była ze mną od zawsze i ani mi się śniło z niej rezygnować – aż to dziś. Ja jestem osobą, która nie ulega chwytom marketingowym krzyczącym przez megafon, że za darmo dostanę wszystko, włączanie z pocałowaniem mnie w… nos. Dlatego tym bardziej się zdziwiłem, że przeniosłem numer do Mobile Vikings – do operatora, który dopiero co wchodzi na polski rynek i o którym tak naprawdę nic nie wiemy.

19 zł = 2GB internetu + 2tys SMS + 65min + 1 rok ważności konta

Zrzut-ekranu-2014-02-13-o-20.13.22

Oferta, którą widzicie powyżej jest tak absurdalna, że aż niemożliwa. A jednak! Wskażcie mi teraz operatora, który oferuje coś podobnego i to bez abonamentu… hmm… Nie ma. W Play doładowywałem konto za 50 zł, dostawałem 1,5GB które wykorzystywałem mocno oszczędzając w 2msc + za 10 zł z konta dokupywałem 1GB internetu na kolejny miesiąc. Włącznie, potrafiłem „przetrwać” za 50 zł 3 msc. Jednak świat idzie do przodu i chciałoby się obejrzeć jadąc SKM jakiś film bez przeżywania, że zaraz skończy mi się pakiet internetu.

Kiedy postanowiłem, że już pora podwyższyć sobie komfort korzystania z mobilnego internetu to chodziłem do salonów Play i Orange pytając o aktualne oferty. Jakie odpowiedzi dostawałem? 49 zł w abonamencie i ma pan 3, 8, MILION GIGA! Ale po co?! Dla mnie idealna oferta to taka za którą zapłacę tyle ile naprawdę potrzebuję. Chciałem po prostu za ok. 25 zł/msc dostać 2GB internetu bez długoterminowej umowy.

Miesiące miały… oferty się nie zmieniały, aż tu nagle na rynek polski wszedł Mobile Vikings. Zaprezentował ofertę i tyle. Nie ma spotów w TV i nawet się za bardzo nie stara marketingowo. Po prostu prezentuje w internecie te same zdjęcia vikingów z angielskimi sloganami… angielskimi… Czujecie to? Takie inne. To tak jak używanie „SALE” zamiast wyprzedaż, albo „Happy Hours”, zamiast „Szczęśliwe Godzinki” – Czyli słów, wbrew pozorom nie wszystkim znanych. Większość ludzi po 40 nie ma pojęcia co oznaczają, a co dopiero „bardziej skomplikowane” zdania na reklamie takie jak:

We are no anonymous – We are Mobile Vikings!
Knowledge is free. Internet is a right. Expect us.

I teraz pytanie, czy to celowe zagranie? Moim zdaniem tak. Mobile Vikings nie chce zwrócić uwagi osób po 40. Oni celują w młodych i żądnych internetu młodych ludzi, studentów, geeków i innych szajbusów.

Prześwietlamy ofertę i szukamy haczyka

Mobile-Vikings

Doładowując konto za 19 zł dostanę:

  • 2GB internetu ważnego miesiąc (31 dni)
  • 2tys SMS do wszystkich również ważnych miesiąc
  • połączenia za 0,29 zł/min ważne rok
  • koszt MMS – 0,50 zł

Natomiast doładowując konto za 29 zł obniża się koszt połączeń do 0,19 zł/min. Co ciekawe, jeżeli doładujesz konto przed upływem miesiąca to internet oraz SMS zostaną przeniesione na kolejny miesiąc. Maksymalnie można uzbierać 4GB i 4tys SMS. Kiedy jednak miesięczny pakiet wygaśnie to SMS kosztuje 0,09 zł a prędkość internetu spada do 32kb/s. Kwotę z doładowania, która pozostaje na koncie, możemy przeznaczyć na rozmowy. Za 19 zł wydzwonimy 65min, a za 29 zł aż 152min. Co do drogich MMSów to Mobile Vikings mówi jasno – po co je w ogóle wysyłać skoro zapewne posiadacie Facebooki, What’s Appy, Vibery itd. To chyba jedyna sieć, która jest tak szczera wobec swojej oferty. Zna jej wady i zalety, a nie wciska pięścią na siłę, że ma „darmowy internet”, „super szybkie LTE” i cuda niewidy.

Ważną informacją również jest to, że jeżeli doładowaliśmy konto za 29 zł, a np. po tygodniu doładujemy za 19zł to koszt połączenia wraca z 0,19 zł do 0,29 zł za minutę. Liczy się kwota ostatniego doładowania. Dodatkowo Mobile Vikings za 8 zł msc oferuje darmowe rozmowy w sieci Play, Mobile Vikings, Red Bull Mobile, Virgin Mobile, Truphone, Netia Mobile oraz Tele25. Natomiast, jeżeli osoba w Play ma włączone darmowe rozmowy, to dzwoniąc do Mobile Vikings również nic nie płaci. I to praktycznie tyle. Prześwietliłem całą ofertę wzdłuż i wszerz i nie znalazłem w regulaminie kompletnie żadnych haczyków, nakazujących mi powstrzymać mój zapał przed zostaniem VIKINGIEM!

Jak im się to opłaca?

Mobile-Vikings

Oni są inni… naprawdę inni. Play bombarduje nas swoimi reklamami w każdym zakątku miasta, internetu i telewizji. Wystąpiły u nich już chyba wszystkie „gwiazdy” i jak dotąd końca wciąż nie widać. Orange natomiast przejęło „Serce i Rozum” po TP, a Plus oraz T-Mobile dla mnie marketingowo nie istnieją. Czy Mobile Vikings zamierza zaatakować serią reklam wikingów żrących żywcem innych operatorów, jak dopiero co upolowaną dzicz? Nie. Czy planują jakiekolwiek reklamy w TV? Nie. A może chociaż zrobią szał wykupując miliard banerów reklamowych we wszystkich miastach w Polsce? Też nie… Mobile Vikings stawia na powolny rozwój, niskie koszty i tanią promocję. Nie będzie przedstawicielstw, rzeszy pracowników i wielkich kampanii. Jedynie sprzedaż internetowa, kameralny zespół i „marketing partyzancki”. Reklamą zajmą się klienci.

Tym sposobem Mobile Vikings potrzebuje zaledwie 30tys użytkowników sieci, by interes się opłacał. Partyzanckiemu marketingowi sprzyja również to, że za polecenie znajomemu sieci zbieramy Punkty Vikinga, które potem wydajemy na darmowe doładowania. Dzięki temu można aż cały rok korzystać z Mobile Vikings totalnie za free!.

Jak przenosiłem numer do Mobile Vikings

No i stało się! Wypełnieniłem formularz, wpisałem kod z Facebooka dzięki któremu dostałem zniżkę z 19 zł na 5 zł, wpisałem mail znajomego i oczekiwałem ekskluzywnej koperty członkowskiej.

IMG_0430

I jest! Takie cacko do mnie przyszło. Srebrne logo połyskujące w blasku zajebistości, oraz czarna grafika będąca ekspresyjną formą logotypu firmy. Może przesadzam, ale nigdy nie dostałem czegoś tak wyjątkowego. Jako że jestem grafikiem to mam słabość do pięknie zaprojektowanych rzeczy. A koperta Mobile Vikings niewątpliwie do nich należy. Cudeńko! Wielkie brawa dla osoby, która zaprojektowała cały wizerunek marki!

IMG_0431

Kiedy już rozszarpałem jak Reksio zębami kopertę, by jak najszybciej zobaczyć co w sobie skrywa, moim oczom ukazała się ta prześliczna, biała karta nano-sim. Ale to jeszcze nie wszystko! Zauważcie jak zwracają się do klientów! To nie sztywne Pan/Pani tylko „Vikingu”, „Z Vikingowymi pozdrowieniami”, „Twoja karta SIM przybyła”. No po prostu ubóstwiam to! Czy to nie fajnie ściągnąć krawat, zejść z oficjalnego tonu i podejść do klienta na luzie?

Klient vs. operator? Nie ma mowy! Jesteśmy jedną wielką rodziną. Rodziną Vikingów. Rodziną, która się wzajemnie wspiera. Taki jest duch Vikinga!

IMG_0445

Obsługa klienta, która słucha

Po podpisaniu i wysłaniu zwrotną kopertą wszystkich zaświadczeń i ksera dokumentu osobistego, na którym wyglądam jak palant, oczekiwałem na przeniesienie numeru. W międzyczasie wymieniłem mnóstwo maili z obsługą klienta, która okazała się zaskakująco… ludzka. Wiecie jak telefony od operatorów z super, nową ofertą potrafią być irytujące. Z obsługą, która nie wie o co ci chodzi i nie rozumie 3/4 to co mówisz. Tutaj było kompletnie inaczej. Słuchają i odpowiadają błyskawicznie. Nie minie 15min a masz odpowiedź rozłożoną na czynniki pierwsze tak, aby każdy zrozumiał. Podobnie jest zresztą u Apple. Przyjazny helpdesk – to ogromny plus dla Mobile Viking.

Aktywacja karty

Po aktywacji karty w końcu miałem okazję przetestować nową sieć w praktyce. I co takiego odkryłem? Nic. Jest tak samo. Mobile Vikings korzysta z nadajników Play oraz T-Mobile na zasadach roamingu krajowego, więc praktycznie rzecz biorąc – Mobile Vikings to Play z genialną ofertą. Prędkość internetu jaką wyciąga na 3G to 7,2Mb/s – czyli tyle samo co Play. Mieszkając w Trójmieście nie miałem żadnych problemów z zasięgiem. Jeżeli jednak wiesz, że zasięg Play w Twojej miejscowości jest niewystarczający to powiem szczerze – Mobile Vikings nie jest dla Ciebie. Po co się męczyć. Całe szczęście moja sytuacja jest kompletnie inna i mogę w pełni korzystać z usług belgijskiego operatora.

Nie ma aplikacji na iOS/Android

Nie ma i nie jest planowana. Dlaczego? Bo po co. Chodzi o to, że będąc w Play czy Orange mamy możliwość włączenia masę dodatkowych usług takich jak: pakiety danych, poczty głosowe, roamingi, smsy itd. W Mobile Vikings są tylko 2 oferty – za 19 zł lub 29 zł + opcjonalnie 8 zł za darmowe rozmowy. I tyle. Koniec z wklepywaniem długich kodów włączających darmowe SMS w Orange. Jedyne co warto znać to:

  • *101# – sprawdzenie salda konta
  • *103# – pozostała ilość SMSów
  • *108# – pozostały pakiet danych

Dodatkowo Mobile Vikings poinformuje nas o kończącym się internecie, smsach lub minutach na rozmowy za pomocą SMSa lub maila (do wyboru).

Obsługa karty SIM przez stronę internetową

Strona internetowa to największa bolączka operatorów komórkowych w Polsce. Na stronie Orange znalezienie czegokolwiek graniczy z cudem, a jak pójdziesz do salonu to oferta jest jeszcze inna. Ogólnie chaos. Pamiętam czasy, kiedy Play wiódł prym w niesamowicie intuicyjnej i przejrzystej stronie. Z czasem się to zmieniło, kiedy informacje o ofercie zaczął przysłaniać Kamil Bednarek…

Mobie Vikings

W przypadku Mobile Vikings jest jak z Play na początku. Prosto, czysto i czytelnie. I mam nadzieję, że się to nie zmieni.

Doładowywanie konta

To nie takie logiczne jakby się mogło wydawać. Nie pójdziemy do sklepu i nie po prosimy uroczej ekspedientki o doładowanie Mobile Vikings. Nie zrobimy tego również bezpośrednio z konta mBanku. Musimy wejść na stronę, wybrać pakiet 19/29zł oraz formę płatności: kartą, Dotpay, lub Punktami Vikinga. Trochę roboty w tym jest. Jednak dostałem informację od Mobile Vikings, że mają w planie wprowadzenie nowej funkcjonalności doładowań. Nie chcieli zdradzić szczegółów, ale mam nadzieję, że będzie to coś znacznie prostszego. W mBanku miałem możliwość doładowania konta za pomocą SMSa. Chciałbym zobaczyć podobne rozwiązanie również w Mobie Vikings.

Jestem dumnym Vikingiem

Jak myślicie, ile dostałem pieniędzy za ten sponsorowany artykuł? Nie powinienem tego mówić publicznie, ale… Nic. To co napisałem powyżej jest szczerą prawdą. Jeżeli czytaliście moje poprzednie recenzje, to wiecie jak potrafię zjechać sprzęt, który powinien być genialny. Z Mobile Vikings jest inaczej. Dostałem dokładnie to co chciałem. I ani grama więcej.

Dla kogo jest Mobile Vikings?

Jeżeli masz smartfona, dużo korzystasz z internetu i kochasz spamować SMSami znajomych. Jednak nie lubisz rozmawiać i dla Ciebie telefon to tak naprawdę komputer z bezprzewodowym dostępem do internetu + jesteś w dobrym zasięgu Play (czyt. miasto, nie wioska) to Mobile Vikings jest dla Ciebie. W przeciwnym wypadku przechodzenie do Vikingów mija się z celem. Dla mnie iPhone = internet. Nie rozmowa. I właśnie dlatego wybrałem Vikingów, bo…

MOBILE INTERNET IS A RIGHT

Jeżeli po moich przekonujących wywodach zdecydowałeś się w końcu na przeniesienie do Mobile Vikings to przy przenoszeniu lub zamawianiu nowej karty SIM użyj tego linka, bym mógł dostać Punkty Vikinga. W ten sposób odwdzięczysz się mi za to, że dzięki temu artykułowi przetarłem Ci oczy i wprowadziłem do mafii… tfu… Rodziny Vikingów!

Aktualizacja:

Mobile Vikings obecnie zamiast 2GB za 29zł oferuje, aż 3GB za tę samą cenę. Myślałem, że nie mogą być lepsi. A jednak! Dodatkowo, Vikingowie w ostatnim czasie wprowadzili Internet Mobilny, który również jest wart uwagi. Za 50zł dostaniemy aż 14GB ważnych przez 60 dni! Po aktualną ofertę zapraszam na stronę operatora.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

@