Krzysiek Borek13.05.2014
Hitman GO – recenzja gry

Większość z Nas zna przygody Agenta 47 głównie z gier ukazujących się na Pecety, czy konsole stacjonarne. Pewnego dnia Square zapowiedziało nową odsłonę cyklu, jednakże przeznaczona jest ona na systemy mobilne. Czy nawiązuje ona do poprzednich części serii, o tym dowiecie się już wkrótce.

Miałem wielkie nadzieje względem tego tytułu, myślałem że skoro to Hitman to dostaniemy grę z perspektywy trzeciej osoby i trochę wolności w eksploracji terenu. Niestety się myliłem Square zrobiło z przygód łysego agenta coś na wzór gry planszowej, czy szachów. Bardziej wygląda to na grę logiczną, aniżeli osławioną grę akcji. Każda z plansz ma miejsca po których się poruszamy, oczywiście jak to w grach z tym agentem bywa, ochroniarze nie mogą Nas zauwazyć w przeciwnym razie od razu zostajemy przez nich pokonani i rozpoczynamy misję od nowa.

Grafika jest co najwyżej średnia, jednakże skoro gra jest w takiej formule to grafika może tutaj zejść na dalszy tor, ponieważ braki graficzne nadrabia rozgrywką. Aby odwrócić uwagę ochroniarzy możemy uzywać kamieni, oczywiście nie w każdej misji i miejscu. Jeżeli sobie nie radzimy możemy użyć opcji, która daje Nam wskazowki, jak przejsć dany etap, tak to pójście na łatwizne, ale sytuacja ta ma dwa oblicza. Możemy uzyć tej „umiejętności” tylko 5 razy na rozdział gry, więc aby mieć ich więcej musimy sięgnąć do portfela i wykupić umiejętność, oczywiście nie jest to tanie, jeżeli chcemy więcej lub 5 albo nieskończoność. Otoczenie jest dosyć dobrze wykonane graficznie, modele postaci już średnio.

Zadania zazwyczaj sprowadzają się do cichej infiltracji lub zabicia jakiegoś celu oczywiście po drodze omijając ochronę. Za wykonanie zadania w mniej, niż np. 5 ruchach dostajemy specjalne punkty, ale nie mają one odzwierciedlenia w rozgrywce. Za grę odpowiedzialna jest Montrealska filia Square Enix. Punkty, które zdobywamy, o których mowa była wcześniej służa do odkrycia kolejnego rozdziału gry, są także poziomy wzorowane „Krwawą Forsą”, częścią gry z PC i konsol.

Gra sprawia sporo frajdy, choć z początku nie mogłem się do niej przekonać, w końcu bardziej byłem przyzwyczajony do formuły serii z konsol, czy peceta. Jest to miła odskocznia od tego, co było wydane do tej pory na „większych” maszynach. Tutaj musimy więcej myśleć, niż w „pełnoprawnych” tytułach, gdzie moglismy iść przed siebie i strzelać. Gra wygląda w porządku na ekranie iPada, nie dostrzegłem żadnych mankamentów, jak przy chociażby IB3, gdzie gra się sama wyłączała, czy pojawiały się artefakty graficzne. Chiałoby się rzec, że im dalej w las tym lepiej i po paru dniach spędzonych z tą grą rzeczywiście tak jest, jednakże pozostaje niesmak, w końcu tak dobra marka mogła mieć nieco lepszy debiut na systemach mobilnych.

Podsumowanie

Ogólnie rzecz biorąc jest do dobry i godny polecenia tytuł, ale fani mogą się nieco zawieść, ale mysle, że tak jak ja z czasem przyzwyczają się do nowej formy przygód Agenta 47. Przynajmniej jadąc na uczelnie czy do domu, możemy poświęcić kilka chwil i się nie zawiedziemy, w końcu to nie aż tak rozbudowana gra, na jaką byłem z początku nastawiony. Gra jest oczywiście płatna, ale jest warta swojej ceny, w końcu to coś nowego w serii.

Hitman GO
Cena: 4,99 zł
/ Pobierz
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek