Krzysiek Borek13.11.2017
iPhone X – test i recenzja

Nie śledziłem konferencji Apple, na której po raz pierwszy pokazano iPhone’a X. Większości informacji i tak dowiedziałem się z Twittera. Dopiero po odwiedzeniu Apple Store i przyjrzeniu się ósemkom zacząłem myśleć o najdroższym modelu.

Dla większości z was ekran z wąskimi ramkami to wyczekiwana nowość i dobra zmiana. Ja jednak mam obawy, szczególnie gdy sprzęt z obydwu stron ramki ma szkło. Boję się o pierwszy upadek, który nie tylko uszkodzi sprzęt, ale sprawi, że nie będzie wyglądał tak samo.

Wygląd i jakość wykonania

Wydaje mi się, że Apple chciało wrócić do szkła po obu stronach ramki. Nawet nie ze względu na dodanie bezprzewodowego ładowania (standard Qi), a nawiązanie do iPhone’a 4/4S. Całość przodu wypełnia wyświetlacz Super Retina, a za odporność odpowiada ramka ze stali nierdzewnej. Aparat z dwoma aparatami „siedzi” teraz pionowo, a nie poziomo, a ponadto wspiera rozszerzoną rzeczywistość. Amerykanie zdecydowali się na usunięcie przycisku początek zespolonego z czytnikiem linii papilarnych (Touch ID). Jedynie na górze, w centralnej części umieszczono czarny pas zawierający liczne czujniki i głośnik do rozmów.

Obudowa nadal jest wodo i pyłoodporna, co jest świetnym posunięciem ze strony producenta. Czasem warto to mieć, nawet gdy nie skorzystamy z tej charakterystyki. Jednak może być przydatna w momencie, gdy pada deszcz lub telefon wpadnie do wody z naszej winy. Brak przycisku początek oznacza używanie gestów do kontrolowania urządzenia.

Jak już wspominałem, z tyłu znalazło się szkło, Apple goni konkurencję i dodaje bezprzewodowe ładowanie (indukcyjne). Bazuje ono na standardzie Qi, więc większość obecnie dostępnych ładowarek będzie w stanie go naładować. Cieszę się, że producent postawił na szeroko dostępną technologię, ponieważ większość ładowarek nie należy do najdroższych (szczególnie po ujrzeniu ceny dedykowanej ładowarki).

iPhone X ma większy wyświetlacz od 8 Plus, ale w rozmiarze jest porównywalny ze zwykłą ósemką. Nie miałem problem z jednoręcznym używaniem, ale ciężko dotrzeć jedną ręką na samą górę ekranu. Jeżeli rzeczywiście chcecie to zrobić, musicie użyć drugiej ręki do przytrzymania iPhone’a.

Wyświetlacz

Pierwszy raz w historii Apple zdecydowało się na zastosowanie wyświetlacza OLED. Ma prawie 6 – cali i nazwano go Super Retina HD. Dobrze, że wspiera HDR, choć obecnie w przypadku urządzeń mobilnych nie ma wielu miejsc z dedykowaną zawartością.

Nie wiem po co zastosowano technologię True Tone, bazującą na dedykowanych czujnikach oświetlenia. Ekran staje się wtedy żółty i przeglądana przez nas zawartość nie będzie męczyć oczu. Szkoda, że to samo uzyskamy za pomocą filtra niebieskiego światła wbudowanego w iOS. Metoda programowa jest tak samo dobra, jak połączenie sprzętu i oprogramowania, ale stosowanie dwóch to przesada.

Spodobało mi się to, że w rogach ekranu obraz jest ostry, dzięki temu wszędzie widać jednakową jakość przeglądanej zawartości.

Oprogramowanie

Od początku użytkowania miałem do czynienia z iOS 11 i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to większy przycisk zasilania. Możemy nim wywoływać Siri, choć asystentka nadal nie działa w naszym języku ojczystym. Jej wywołanie wymaga naciśnięcia i przytrzymania przycisku, dopiero wtedy możemy zadać interesujące nas pytanie. Wybudzenie ekranu odbywa się pojedynczym przyciśnięciem, a wyjście z aplikacji wykonujemy przesuwając palcem od dolnego rogu w górę. Dłuższe przytrzymanie palca w tej lokalizacji wywoła menu ostatnio uruchomionych aplikacji

Gesty są interesującym podejściem do tematu kontroli urządzenia bez przycisku początek, który cały czas jest obecny każdym iPhone’ie z wyłączeniem X. Jestem do niego bardziej przyzwyczajony, ale do gestów można przywyknąć (potrzeba na to czasu). Wtedy użytkowanie jest prawie takie samo, jak w przypadku modeli z przyciskiem.

Aparat

Jubileuszowy iPhone ma aparat z dwoma obiektywami po 12MPix i optyczną stabilizacją obrazu. Obiektyw szerokokątny ma przesłonę f/1.8, a teleobiektyw f/2.4. Apple samo zaprojektowało przetwornik obrazu sprawiający, że zdjęcia powinny cechować się świetnym odwzorowaniem kolorów, HDR-em i szybkim ostrzeniem.

Jakość zdjęć jest trochę lepsza w porównaniu do iPhone’a 8/8 Plus za dnia i nocą. Większy obiektyw pozwala na wykonywanie lepszych zdjęć w niesprzyjających warunkach, ale bardziej pomaga w tym optyczna stabilizacja obrazu. Teleobiektyw też ją ma i dzięki niej zdjęcia nie będą już poruszone.

Oświetlenie portretowe jest obecnie w fazie testów i pozwala na dobieranie oświetlenia do zdjęcia wg własnych wymagań. Zastosowanie optycznej stabilizacji w obydwu obiektywach sprawdza się świetnie podczas wykonywania zdjęć ruchomych obiektów. Nawet układ scalony A1 Bionic w tym pomaga, ponieważ potrafi rozróżnić, co fotografujemy (ludzi, ruch). Dzięki temu poprawiane jest oświetlenie zdjęcia, zanim je wykonamy.

iPhone X ma wbudowane nagrywanie 4K w 60 klatkach na sekundę i to znowu zasługa nowego układu scalonego, odpowiedzialnego za przetwarzanie obrazu. Dzięki niemu wideo w 1080p można nagrywać w 240 klatkach/s.

Wydajność i żywotność baterii

Bateria ma 2716 mAh pojemności i wygląda, jak litera L. Początkowo myślałem, że to dwie baterie, ale okazuje się, że to jedna. Czasami bateria nie starczała mi na cały dzień użytkowania i musiałem ją doładowywać. Jednak od czasu do czasu udało się korzystać z iPhone’a ponad dzień.

Dobrze, że Apple zdecydowało się na dodanie szybkiego ładowania (standard USB PD), ponieważ dzięki odpowiedniej ładowarce i kablowi USB C – Lightning naładujemy baterię szybciej. Kolejną nowością w przypadku ładowania baterii jest ładowanie indukcyjne (standard Qi). Nie sprawdziłem tego podczas testów, ale większość obecnie dostępnych ładowarek nie będzie miało problemu z naładowaniem iPhone’a X.

Do wydajności nie mam zastrzeżeń, iPhone idealnie reagował na wszystkie komendy. Aplikacje w ogóle nie przycinały, a ich uruchomienie lub przełącza się między kolejnymi nie sprawia problemów. Większość gier działa znakomicie.

Face ID

Kamera TrueDepth odpowiada za mapowanie geometrii twarzy użytkownika, a dodatkowo dzięki niej możemy wykonywać zdjęcia portretowe przednim aparatem. Nowa kamera jest również wykorzystywana do kreowania Animoji, możemy ich używać wyłącznie w iMessage podczas rozmów ze znajomymi.

Face ID na dobre zastępuje Touch ID (przynajmniej w iPhone’ie X) i jest nową metodą weryfikacji użytkownika urządzenia. Rejestracja twarzy nie należy do najtrudniejszych operacji i to dzięki niej będziemy mogli odblokowywać swojego smartfona.

Nadal jestem bardziej przyzwyczajony do używania czytnika linii papilarnych, ale Face ID świetnie sobie radzi, jako jego zastępstwo. Ponadto treść powiadomień na ekranie blokady jest wyłączona do momentu, w którym zeskanujemy naszą twarz. Dopiero po tej operacji możemy sprawdzić ich treść, ważną lub nie.

Odblokowanie iPhone’a X jest przyjemnością, choć miałem obawy, co do tego rozwiązania. Najwidoczniej były bezpodstawne.

Jak już wspominałem, nowa kamera pozwala tez na zdjęcia portretowe i dobieranie do nich oświetlenia. Tak samo, jak w przypadku tylnego aparatu. Jednak w tym przypadku funkcja również jest w fazie testów, więc ostateczny efekt może być różny. Spodoba wam się lub nie.

Podsumowanie

Być może przemawia za mną przyzwyczajenie, ale nie zdecydowałbym się na zakup iPhone’a X. Przede wszystkim ze względu na brak czytnika linii papilarnych i szklaną obudowę. Jednak podoba mi się podejście Apple i dostosowanie do obecnych trendów.

Ekran od brzegu do brzegu jest świetny tak samo, jak dodanie szybkiego i bezprzewodowego ładowania. Najważniejsze, że zastosowano ogólnodostępne standardy, zamiast wymyślać własne i kosić za nie więcej pieniędzy w porównaniu do obecnych.

Nie zmienia to jednak faktu, że iPhone X znajdzie swoich odbiorców, ale ja do nich nie należę.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die

@krzysiek_borek
  • Morek

    Jak Krzysiu pisze recenzje nowego Iphone to same superlatywy i do niczego się nie czepia ;-) Aha ten onetech…. piszesz ze nie śledziłeś konferencji, a dodawałeś newsy po tej konferencji odnośnie nowego X’a hehe

    • krzysiekb92

      Nie miałem większych problemów podczas testów, a nie czepiam się na siłę.

  • sokol363

    Aparat z dwoma aparatami :)

  • kaliente

    „Możemy nim wywoływać Siri, choć nadal nie działa po Polsku.”
    Przycisk nie działa po polsku, a to ciekawe :D
    Ja swoim X jestem zachwycony ;)

  • Nie pochwaliłeś się, czy kupiłeś 64 czy 256 GB

  • guzik1

    Możesz podać jakie szkło jest naklejone na wyświetlaczu?

  • kardash

    Czy ma diodę pulsującą informującą o nie przeczytanych wiadomościach tak jak S8+ ?