A.13.12.2013
Nowy album Beyoncé zrewolucjonizował muzykę pop

Dzisiejszy dzień za sprawą Beyoncé zapisze się na zawsze do historii muzyki współczesnej. Czegoś takiego jeszcze nie było! Ale po kolei.

Rok 2013 był wyjątkowy muzycznie:

  • Wielki powrót Justina Timberlake (The 20/20 Experience) po latach i wydanie dwóch albumów w ciągu roku, tym samym bijąc rekord sprzedaży w iTunes
  • Kolejny wielki powrót Daft Punk z genialnym „Get Lucky” i Pharrellem Williamsem
  • Kontrowersyjna przemiana Miley Cyrus (Bangerz) w chodzącą dziwkę ujężdżającą nago kulę i liżącą młotek… (bez komentarza)
  • Wielka bitwa pomiędzy singlami Applause Lady Gagi (ARTPOP) i ROAR Katy Perry (PRISM), które zostały wydane w tym samym dniu
  • Pojawienie się znikąd LORDE wraz z singlem Royals bijącym listy Billboard
  • Wielki powrót i ogólna zmiana image Britney Spears (Britney Jean), która postanowiła pokazać, że jednak potrafi śpiewać bez włączonego autotune na poziomie „extremely high level”

Beyonce-Album

I w tym całym zamieszaniu brak jednej divy – Beyoncé. Która wcale nie potrzebuje się gryźć z Miley Cyrus, Lady Gagą, Katy Perry i Britney Spears, by być na ustach wszystkich.

Plotki mówiły, że wyda coś na wakacje. Cisza. Potem, że wywaliła cały album do kosza i zaczyna nagrywać od zera. Już za rogiem był 2014 rok i gdzie wszyscy zawiedzeni fani pogodzili się z faktem, że nowego albumu nie zobaczymy tak szybko to nagle Beyoncé zrobiła wszystkim niemałą niespodziankę.

Beyonce 2

Dziś rano tj. 13 grudnia 2013 roku wydała swój piąty album zatytułowany po prostu Beyoncé. Kompletnie bez żadnej zapowiedzi, czy singla promującego! Tak po prostu. Album zawiera 14 piosenek i aż 17 teledysków oraz jest dostępny ekskluzywnie tylko w iTunes! Szokująca jest ilość klipów zawartych w jednym albumie. Czegoś takiego jeszcze nie było! Swoją drogą, to pierwszy album Beyoncé, który ma kategorię Explicit, czyli zawierający przekleństwa. Obecnie Beyoncé okupuje wszystkie główne banery reklamowe w iTunes, co również nigdy przedtem nie miało miejsca. Wyobraźmy sobie roczną kampanię reklamową skoncentrowaną w jeden dzień. To jest niesamowite! Na dodatek album nie będzie dostępny na Spotify i Deezerze, a wydanie na CD planowanie jest dopiero 20 grudnia. Widzę tu jakiś niezły deal z Apple.

Ja widzę muzykę. Jest ona czymś więcej niż tylko tym co słyszę

Na albumie usłyszymy również: Jay-Z, Drake’a, Franka Oceana oraz Chimamanda Ngozi Adiche. Z pierwszego dostępnego teledysku widać również, że zobaczymy słynnego już, pierwszego w historii albinoskiego modela – Shauna Rossa, który w ostatnim czasie wystąpił w krótkometrażowym filmie Lany del Rey – TROPICO i E.T. Katy Perry.

Jednak fenomen tego wydarzenia uwarunkowany jest jeszcze w innym miejscu. Nigdy przedtem nie udało się ukryć czegoś takiego. Jakim cudem 17 teledysków nie wyciekło? Jakim cudem nikt się nie wygadał, skoro zaangażowanych było aż tyle znanych osób? Nie mam pojęcia, ale Apple powinno się od Beyoncé uczyć. Bo w ostatnim czasie dreszczyk emocji na coraz to kolejnych Keynote został zastąpiony sprawdzaniem zgodności wiadomości z plotek.

Piąty album Beyoncé jest dostępny pod tym linkiem za jedyne 10,99€ wraz z Digital Booklet i jest masterowany dla iTunes.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

@
  • Ten gatunek muzyczny jest mi obcy, nie słucham, nie znam się ale jednak wtrącę swoje 3 grosze. Zastanawiam się czy nie jest za wcześnie na takie szumne deklaracje o rewolucyjnym wpływie tejże artystki na muzykę pop. Ok, mamy eksperyment, kosztowny z rozmachem. Ale czy zrewolucjonizuje świat to pokaże sprzedaż tego albumu. Dzisiaj chyba dopiero premiera. Nikomu nie życzę źle ale równie dobrze po kilku dniach brak wcześniejszych zapowiedzi i wycieków (kontrolowanych) albumu może okazać się porażką.

    • Słaba sprzedaż tego albumu jest wręcz niemożliwa. Beyoncé to najlepiej zarabiająca wokalistka POP. Ma milionowe grono fanów, które kupi ten album. Ja osobiście nie słucham Beyoncé, a ten album mnie zaciekawił przez formę w jakiej został zaprezentowany. Zobaczymy do końca miesiąca, czy album pobił rekordy światowej sprzedaży, kiedy to wejdzie na półki sklepowe w wydaniu na CD.

      • Nie twierdzę inaczej. Forma ciekawa. Jednak byłbym ostrożny z tym rewolucjonizowaniem rynku. Tutaj jedynym wymiernym czynnikiem jest ilość sprzedanych płyt i zarobionej kasy. Ale idą święta, czas pokaże. Oby więcej takich pomysłów – będzie ciekawiej.

        • Lady Gaga wraz z wydaniem The Fame Monster zrewolucjonizowała formę wydawania płyt, czyli… Główny album i dodatkowo do niego za rok epka z kilkoma piosenkami + wersja podwójna podstawa + epka. Teraz każdy tak robi, Lana del Rey z Born to Die + Paradise, Ellie Goulding, Justin Timberlake… To pokazało jak można z fanów wyciągnąć kasę sprzedając ten sam produkt. Jestem ciekawy kolejnych wydań innych artystów, czy pójdą za śladem Beyonce.

          • Cóż, jak wspomniałem nie znam się na tym nurcie muzycznym. Być może odgrzewanie kilka razy tego samego kotleta jest normą. Ja czekałem 16 lat na nową płytę Soundgarden, 18 lat na Black Sabbath, 4 lata na Pearl Jam i wiesz co? Cieszę się jak dziecko słuchając tej muzyki :)

          • Właśnie kupiłem i oglądam 3 teledysk z 17… to jest mistrzostwo świata. Ona nawiązuje w każdym z teledysków do znanych artystów współczesnej sztuki! Inspiruje się tez klasyką, Stephenem Kingiem, czy fotografami z 500px. To jak jest to zrobione już widać że traktuje to poważnie.

          • w takim razie smacznego… miłego oglądania:)

          • Właśnie skończyłem. Jestem zniesmaczony. O ile początek był genialny i bardzo dobrze wyprodukowany to już po 5 teledysku widać jakby były kręcone przez amatora canonem, tak samo piosenki… druga Miley powstała. Klepie się po dupie, liże sobie cycki masakra. Ale co nie zmienia faktu, że pokazała coś nowego… ja oddaję album. Wolę swoją starą muzykę alternatywną ;)

          • czy to nie jest tak, że u wszystkich „pop gwiazdek” jedynym pomysłem na zdobycie / utrzymanie fana jest wypięcie tyłka i pokazanie cycka w teledysku. Rzadko oglądam telewizję czy youtuba jednak jedyne co kojarzę z pop sceny to golizna. Deficyt dobrych scenarzystów do teledysków?

          • Ja również nie oglądam tv ani YouTube, ale Beyoncé nigdy nie świeciła tyłkiem jak Rihanna Lady Gaga itd i nie przeklinała. Nagle w jednym utworze recytuje taką litanię słów o sukach że słuchać się tego nie chcę… Masakra. Widać dobry PR skoro ja się na niego złapałem jak głupia ryba na haczyk. Dobrze, że mogę to zwrócić w iTunes…

          • Przyznaję się do swojej ignorancji. Mimo to cieszę się, że jestem jednym z niewielu, których twórczość tej Pani nie interesuje. Nie wierzyłem również, że iTunes ma taką moc na świecie.

          • No i już potwierdziły się moje słowa, że Beyoncé zrewolucjonizowała muzykę pop. W ciągu 3h sprzedała 300tys egzemplarzy w samym iTunes. A co to będzie kiedy wyda na CD+DVD. Do miliona może dobić.