Krzysiek Borek21.04.2016
Pictar – dodaj manipulatory z lustrzanki do prawie każdego iPhone`a

Od dłuższego czasu jest wiele akcesoriów dedykowanych urządzeniom mobilnym Apple, które pomagają wykonać lepsze zdjęcia niż normalnie. Pytanie tylko, czy rzeczywiście są przydatne?

Niektóre z nich ciężko zdobyć, ale Miggo niedługo wyda Pictar, który wprowadzi manipulatory z lustrzanek do iPhone’a 4 i nowszych, poza modelami 6 Plus.

Nie znajdziecie żadnego przełącznika Bluetooth ani portu Lightning, ponieważ akcesorium komunikuje się ze sprzętem przy pomocy ultradźwięków. Wszystkie operacje (przybliżenie, wykonanie zdjęcia, zmiana czułości) są przypisane do tonów o wysokiej częstotliwości. iPhone może ich nasłuchiwać dopiero po zainstalowaniu dedykowanej aplikacji mobilnej, a wtedy wszystko wykonuje tak, jak opisuje to startup. Najważniejsze, że kombinacja niesłyszanego dźwięku z odpowiednim algorytmem sprawia, że wykonywanie zdjęć nie odbija się negatywnie na żywotności baterii.

pobrane pictar01-ed

Osobiście nie miałem jeszcze do czynienia z LG G5 i modułem Cam Plus, ale wydaje mi się, że Pictar jest bardziej rozbudowany. Oprócz dwustopniowego spustu migawki są dostępne 3 tarcze fizyczne: jedna z nich służy do przybliżenia, kolejna do kompensacji ekspozycji, a ostatnia odpowiada za zmianę scenerii. Co więcej, wszystkie te przyciski są konfigurowalne i możemy im przypisać inne funkcje w zależności od naszych potrzeb. Wtedy możemy manipulować balansem bieli lub szybkością migawki. W połączeniu z dobrym statywem można będzie z tym zdziałać cuda.

P1010105 P1010104

Pictar jest bardzo lekki i większość użytkowników korzystających z lustrzanek szybko przyzwyczai się go kontrolować. Nawet jego wygląd jest niczego sobie, srebrno — czarny kolor nawiązuje do sprzętu Nikona lub Olympusa, ale przez jego rozmiary na pewno nie włożycie go do kieszeni. Wymiary akcesorium pozwalają na umieszczenie w nim dwóch baterii AA, a czas pracy wynosi wtedy od 6 do 8 miesięcy na jednej.

Źródło: engadget.com
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die

@krzysiek_borek