Krzysiek Borek02.02.2015
The Witcher: Battle Arena – recenzja gry

Producenci gier na urządzenia mobilne próbują przenieść znane z komputerów osobistych gatunki gier. MOBA, bo o tym gatunku będzie dziś mowa to wybór CD Projekt RED podczas tworzenia The Witcher: Battle Arena.

Produkcja rzeczywiście wygląda, jak większość gier z tego gatunku, ale rozgrywką, im ustępuje. MOBA w świecie Wiedźmina pozwala na wiele, mamy do dyspozycji 9 bohaterów i dla każdego z nich bronie i skórki, abyśmy się wyróżniali podczas toczenia walk 3 na 3. Dodatkowo możemy kupować miejsce w ekwpinku na nowe przedmioty, które dostajemy po rozegraniu meczu. Na początku mamy dostęp do 3 bohaterów, a resztę odblokowujemy płacać prawdziwą gotówką lub punktami uzyskanymi z danego meczu, właśnie tutaj zaczynają się schody. Jeżeli nie mamy większej ilości bohaterów, jesteśmy zmuszeni na 3 – ch domyslnych, których przewidział producent.

1

Rozgrywka to wszystko , co znamy z tego gatunku. Mechanika jest prosta, stajemy naprzeciw 3 – osobowej drużyny i musimy zająć 3 punkty kontrolne, dzięki temu przeciwinicy lub my tracimy szybciej punkty. Jak widać cel jest prosty, po prostu musimy je utrzymać dłużej od przeciwnika. Walka i pokonywanie poszczególnych graczy pomoże nam w osiągnięciu celu. Do wyboru są 3 tryby rozgrywki PvP, kooperacja i trening, dla każdego z osobna możemy ustalić dowolny poziom trudności. Za rozegranie meczu w każdym z nich dostajemy wlautę i punkty doświadczenia.

2

Niestety, poza edycją bohaterów i wieloma opcjami do wyboru nie znajdziemy tutaj nic więcej, przez to gra traci w porównaniu z konkurencją, która ukazała się wcześniej na iOS. Rozgrywka jest daleka od ideału i nużąca, często zdarzy się, że nie wykonamy czystego ataku w naszego przeciwnika, już nie wspominając o tym, że ataki są powolne. Brakuje mi tutaj samouczka, który znajdziemy w Vainglory i innych tego typu grach. Przydałby się nawet odnośnik do wideo na YouTube, aby gracz mógł się ze wszystkim zapoznać, zanim rozpocznie grę. Interfejs gry na iPhone jest nie intuicyjny i ciężko po, nim nawigować. Czasem nawet zdarzyło się, że połączenie zostało zerwane, a oczekiwanie na mecz się wydłużało, powinni to poprawić, aby od razu można było rzucić się w wir walki.

3

Osiągnięcie celu poprzez walkę nie było zbytnim wyzwaniem, nie trzeba wymyślać strategi, skoro większość map jest takiej samej wielkości. Podczas meczu zdobywamy złote monety i tylko w wyznaczonych miejscach możemy kupić dodatkowy ekwipunek taki, jak miecz, zbroję i pierścień. Każdy mecz trwa 10 minut, choć mi wydawało się, że trwa to wieczność. Prawdopodobnie należy winić, za to prędkość rozgrywki, skoro każdy z bohaterów porusza się w ślimaczym tempie, nie wspominając o atakach.

Podsumowanie

The Witcher Battle Arena nie dorasta do pięt obecnym grom z gatunku MOBA dostepnym na iOS. Nowe tryby rozgrywki i bohaterowie mają pojawić się w kolejnych aktualizacjach, nie wydaje mi się, żeby to naprawiło powolną rozgrywkę, która jest największą bolączką produkcji CD Projekt RED.

Ocena 2,5/5

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek