Krzysiek Borek24.03.2016
Wiko Fever – recenzja urządzenia

Poszukiwanie smartfona do 1000 zł może być trudne, większość jest taka sama, a producenci zazwyczaj kładą nacisk na jedną część składową, która ma odróżniać ich produkt od konkurencji. Jedni postawią na świetny aparat, kolejni na wzornictwo, a inni wezmą pod uwagę większy wyświetlacz. Jednak nikt oprócz Wiko nie pomyślał o fluorescencyjnej obudowie (jej części), ale czy to pozwoli na zaskarbienie sobie serc użytkowników?

Zanim przejdziemy do dania głównego, poświęćmy chwilę na zapoznanie się z jego specyfikacją, która obejmuje:

  • wyświetlacz IPS LCD o przekątnej 5,2 – cala i rozdzielczości 1080 x 1920 pikseli (424 ppi), chroniony Gorilla Glass 3gen
  • Androida 5.1.1 Lollipop
  • układ scalony MediaTek MT6753 o taktowaniu 1,3GHz (8 rdzeni), 3GB pamięci operacyjnej i GPU Mali – T720
  • 13MPix aparat główny diodą doświetlającą i nagrywaniem wideo w 1080p
  • 5MPix aparat z przodu
  • 16GB pamięci wbudowanej z możliwością rozbudowy za pomocą karty microSD
  • WiFi 802.11b/g/n, LTE, GPS z A -GPS, port microUSB, radio FM
  • niewymienna bateria o pojemności 2900mAh

Wygląd i jakość wykonania

IMG_20160316_133908

Przedni panel jest w całości pokryty szkłem hartowanym Gorilla Glass 3, a reszta konstrukcji to tworzywo sztuczne. Tylny panel ma matowe wykończenie, choć mam wrażenie, że przy jego ściąganiu można go uszkodzić, bo jest zdecydowanie za cienki. Ramkę wykonano z fluorescencyjnego tworzywa sztucznego, więc sprzęt jest widoczny po zmroku. Na pierwszy rzut oka ciężko to dostrzec, dopiero w nocy można to zobaczyć na własne oczy.

IMG_20160316_134227

Po zdjęciu tylnego panelu zyskujemy dostęp do podwójnego czytnika kart SIM i miejsca na kartę microSD, którą rozszerzymy domyślne 16GB pamięci. Podczas zakładania panelu zauważyłem, że od razu nie łapie się wszystkich zaczepów, więc trzeba go mocniej dociskać podczas tego procesu.

IMG_20160316_134623

Sprzęt dobrze leży w dłoni, ale zsuwa się z niej, pomimo konstrukcji z tworzywa sztucznego. W takim przypadku należy uważać na sprzęt podczas użytkowania. Przyciski regulacji głośności i zasilania są umieszczone na prawej krawędzi, a ich skok jest dla mnie odpowiedni, choć odstęp między nimi mógłby być większy.

Wyświetlacz i dźwięk

IMG_20160316_134634

Mało kto w świecie mobilnych technologii stosuje wyświetlacz Full HD w budżetowym modelu. Wydaje mi się, że w tym roku sytuacja się zmieni, przynajmniej Wiko postawiło na taką rozdzielczość z wyświetlaczu o przekątnej 5,2 – cala.

IMG_20160316_134407

Odwzorowanie kolorów, jak na sprzęt za niecałe 1000 złotych jest dokładne, a maksymalna jasność pozwala na komfortowe przeglądanie treści nawet na dworze, nawet kąty widzenia nie zawodzą. Ciężko powiedzieć coś złego o zastosowanym panelu, ale chylę czoła przed producentem.

IMG_20160316_134131

Głośnik multimedialny umieszczono z tyłu (centralnie) i nie zachowuje się najlepiej. Słuchając za jego pośrednictwem ulubionych utworów było drogą przez mękę. Dźwięk w większości przypadków był zniekształcony i brakowało mu głębi, zdaje sobie sprawę, że cięcia kosztów są potrzebne, ale szkoda, że objęły akurat głośnik.

Oprogramowanie

Ekran główny

Producent postawił na Androida 5.1.1 Lollipop z autorską nakładką, ale można zauważyć wiele elementów z czystej odsłony tego mobilnego systemu operacyjnego. Oprogramowanie zawiera wiele przydatnych funkcji, ale nie obyło się bez zgrzytów.

Powiadomienia i skróty

Niestety, zabrakło szuflady aplikacji i wszystkie są wyświetlane bezpośrednio na pulpitach głównych, a ich zatrzęsienie trzeba umieszczać w folderach. Osobiście mi się to nie spodobało, jestem przyzwyczajony do szuflady aplikacji, wiem, że każdy robi to po swojemu, ale wytyczne Google powinny by respektowane.

Wielozadaniowość

Interfejs jest odpowiednio przetłumaczony na nasz język ojczysty i nie zauważyłem w tej kwestii żadnych uchybień. Domyślne aplikacje są okrągłe, ale zainstalowane aplikacje nie dostosowują się automatycznie do wyglądu większości, więc nie ma mowy o spójności w wyglądzie.

Ustawienia i gesty

Szczególnie spodobały mi się dostępne w systemie operacyjnym gesty, dzięki którym uruchomimy aparat, odtwarzacz muzyki, latarkę lub zablokujemy ekran urządzenia. Nie zabrakło również gestu podwójnego stuknięcia do wybudzenia wyświetlacza, a podwójne stuknięcie przycisku początek (ekranowego) blokuje sprzęt.

Aparat

IMG_20160316_134234

Jakość wykonanych zdjęć jest zróżnicowana, sprzyjających warunkach oświetleniowych fotki są szczegółowe, choć na niedoświetlonych miejscach widać szum, a jaśniejsze kadry są zazwyczaj prześwietlone. Wyłapanie ostrości trwa długo i podczas robienia zdjęć trzeba uzbroić się w cierpliwość, ale potem wszystko jest w porządku.

Aparat

W gorszych warunkach oświetleniowych potrzeba jeszcze więcej czasu na złapanie ostrości, a zdjęcia nie są najgorszej jakości, choć tego się spodziewałem robiąc je nocą. Poza tym zawsze można użyć trybu nocnego do zrobienia zdjęć, ale wtedy trzeba mieć pewną rękę lub statyw, aby sprzęt pozostał w bezruchu.

IMG_20160314_141531 IMG_20160314_141825 IMG_20160314_141913 IMG_20160314_142415

Wszystkie zdjęcia – tutaj.

Przedni aparat zazwyczaj służy do wykonywania autoportretów lub prowadzenia wideo rozmów, w tej pierwszej kwestii wypada poprawnie. Odwzorowanie kolorów i szczegóły stoją na zadowalającym poziomie, a w nocy można użyć diody doświetlającej. Niestety, jakość pozostawia wiele do życzenia i takie zdjęcia lepiej robić rano.

Fever jest w stanie nagrywać wideo w 1080p i 30 klatkach na sekundę (zazwyczaj jest 25). Nagrania charakteryzują się szczegółowością i dobrym odwzorowaniem kolorów. Jedynym problemem jest niestabilna częstotliwość wyświetlania klatek, ale to żadna niespodzianka, to częsty problem sprzętu za niecałe 1000 zł.

Jakość rozmów

Możemy używać dwóch kart microSIM, ale tylko jeden port obsługuje LTE, a drugi jedynie połączenia, więc trzeba dobrze przemyśleć własną konfigurację. Poza tym wszystko można skonfigurować w ustawieniach, więc tam wybieramy „zadanie” dla każdej z dostępnych kart.

Nie miałem problemów z łącznością LTE w swoim mieście, ale na mniej zaludnionych obszarach trudno połączyć się z 4G. Jeżeli chodzi o rozmowy, to z obydwu stron wszystko słychać głośno i wyraźnie, ale czasem można usłyszeć dźwięk, jakby rozmówcy byli robotami.

Wydajność i żywotność baterii

Zastosowany układ scalony dobrze radzi sobie podczas codziennych operacji, choć czasem lub się zakrztusić podczas korzystania wielu aplikacji naraz, w szczególności przy używaniu wymagających programów.

Wydajność GFXBench Basemark OS II

Z graniem w większość produkcji ze sklepu Play nie ma problemów, ale wymagające produkcje pokazują, że układ graficzny Mali – T720 sobie nie radzi. Pewnie, można w nie grać, ale widoczne są lagi, więc trzeba zmniejszyć ilość detali. Wszystkie mniej wymagające gry są grywalne i nie ma żadnych problemów podczas rozgrywki.

Bateria

Ogniwo o pojemności 2900mAh pozwala na 1,5 dnia rozważnego użytkowania. W moim przypadku czas ten skrócił się do dnia, a czas z włączonym ekranem ani razu nie przebił bariery 4 godzin. Jednak od czasu do czasu bateria po godzinie 16 była już rozładowana i musiałem podłączyć sprzęt do ładowarki. W tej kwestii nie mam dobrych wiadomości, bateria ładuje się bardzo długo, więc najlepiej ładować sprzęt wieczorem, jeśli nie jest nam jeszcze potrzebny.

Podsumowanie

Pierwszy raz mam do czynienia ze sprzętem Wiko i jestem pozytywnie zaskoczony, wiem, że słyną z tanich konstrukcji, ale nie spodziewałem się, że będą takie dobre. Wydaje mi się, że to najlepszy sprzęt w swoim przedziale cenowym, a przyszły właściciel będzie zadowolony, jeżeli nie przeszkodzi mu w tym konstrukcja z tworzywa sztucznego. Sprzęt ma wszystko, co potrzeba i oferuje więcej niż początkowo mi się wydawało.

Ekran Full HD, wydajny układ scalony, 3GB pamięci operacyjnej, dobry aparat i bateria, pozwalająca na dzień użytkowania to idealne połączenie w sprzęcie za niespełna 900 zł. Jednak nie ma róży bez kolców, najsłabszym ogniwem jest głośnik i oprogramowanie, ale da się z tym żyć.

Obydwa błędy są do poprawy, ale nie oddziałują negatywnie na użytkowanie i wydajność, więc częściowo można przymknąć na nie oko. Moto G (2015) jest mniej wydajna, ale ma czysty system, wodoodporną konstrukcję, mniejszy wyświetlacz i dobrą wydajność, pomimo zastosowania Snapdragona 410. Przewagą Honora 4X nad Wiko Fever jest bez wątpienia jego wydajność, a reszta kwestii jest porównywalna, dopiero Honor 5X okazuje się lepszym sprzętem od propozycji Francuskiego producenta.

Za:

  • święcąca w ciemności obudowa
  • wysoka wydajność podczas prostych operacji
  • dualsim
  • dobrej jakości wyświetlacz
  • wysoka jakość zdjęć w sprzyjających warunkach oświetleniowych
  • dioda doświetlająca przedni aparat
  • kompatybilność z goglami VR

Przeciw:

  • konstrukcja z tworzywa sztucznego
  • jakość zdjęć nocnych
  • spowolnienie działania w bardziej wymagających operacjach
  • problemy z zasięgiem
  • brak NFC
  • słaba jakość głośnika multimedialnego
  • sporo błędów w oprogramowaniu

Sprzęt do testów dostarczyło Wiko Poland.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Bart

    podstawowe pytanie majac Android – jaka predkosc pamieci flash?

    • krzysiekb92

      Niestety,nie sprawdziłem tego programem Andro Bench

      • Bart

        dla mnie to jak testowac samochod i nawet nie wspomniec jaki silnik ma :) niby mozna ale……. :)

        • krzysiekb92

          pamięć eMMC 5.0 nie należy do szybkich, ale nie było problemów i powolnego działania aplikacji/gier i interfejsu systemowego. Jednak podczas instalacji/aktualizacji aplikacji sprzęt lekko zwalnia.

          • Bart

            Wlasnie przez mulaca pamiec flash – temu o to co ZAWSZE pierwsze pytam w Android (a co KAZDY ukrywa)

          • krzysiekb92

            przecież to normalne, że eMMC 5.0 jest wolne, UFS 2.0 dopiero robi robotę.

          • Bart

            dokladnie :) dlatego jak ktos nie pisze odrazu zakladam najgorsze