Krzysiek Borek07.10.2019
SCUF Prestige – recenzja

SCUF dał się poznać ze świetnego kontrolera z serii Impact dla PlayStation 4, ale jeszcze przed tegorocznymi wakacjami pojawił się model Prestige skierowany dla użytkowników Xboksa One.

Pomimo posiadania kontrolera Elite zdecydowałem się na zamówienie kontrolera w przedsprzedaży i po ponad 3 miesiącach użytkowania jestem w stanie powiedzieć o nim coś więcej.

Zawartość opakowania

Tym razem producent pokusił się o zdecydowanie większe opakowanie i obwolutę ukazującą zawartość pudełka, funkcje i sprzęt, z którym kompatybilny jest Prestige.

Pudełko jest zdecydowanie większe w porównaniu z tym od Elite czy nawet standardowego kontrolera dla konsoli Microsoftu.

Po otwarciu pierwsze co rzuci się w oczy to spersonalizowany kontroler, a dopiero pod nim (za dodatkową tekturą) jest drugi komplet drążków analogowych (czarnych), kabel micro USB, kluczyk do mapowania przycisków na łopatki (EMR) i klucz zmniejszający skok spustów.

Jakość wykonania

Prestige prawie w całości jest wykonany z tworzywa sztucznego, choć wyjątkiem jest wysokiej jakości guma umieszczona w tylnej części każdego z uchwytów kontrolera. Znacznie poprawia chwyt i można nawet powiedzieć, że kontroler jest przylepiony do dłoni użytkownika.

SCUF zdecydował się na umieszczenie magnesów w przednim panelu swojego produktu, umieszczono je w tym samym miejscu co śrubki w tradycyjnym kontrolerze lub modelu Elite. Dzięki temu można szybciej wymienić drążki analogowe lub wymienić panel (jednak na razie nie można kupić innych osobno).

Łopatki umieszczone w dolnej części obudowy są wykonane lepiej w porównaniu do kontrolera Impact dla PlayStation 4. Poza tym w każdej chwili możemy je wyciągnąć, wystarczy je tylko wysunąć. Między łopatkami znalazł się elektro magnes (EMR) służący do mapowania przycisków pod łopatki.

Nie zabrakło również mechanizmu odpowiedzialnego za zmniejszenie skoku spustów, choć lepiej zmniejszyć go za pomocą dodatkowego klucza, ponieważ standardowo odpowiada on temu samemu z pada Elite.

Ogólnie kontroler jest bardzo dobrze wykonany i nieco cięższy od tradycyjnego, ale to nie przeszkadza podczas dłuższego grania na konsoli. W kwestii wagi można go umieścić pomiędzy tradycyjnym kontrolerem, a Elite.

Częściowym problemem są drążki analogowe (czarne), ponieważ po około miesiącu grania guma zaczęła z nich schodzić, ale na szczęście można używać drążków analogowych od kontrolerów Xboksowych.

Parowanie z konsolą

SCUF Prestige może być sparowany z konsolą na dwa sposoby, pierwszym jest oczywiście podłączenie go do konsoli kablem micro USB. Drugą opcją jest przyciśnięcie przycisku wykrywania pada i tego samego na obudowie Xboksa.

Warto zaznaczyć, że Prestige działa również z komputerami i urządzeniami mobilnymi z Androidem i iOS (pod warunkiem, że macie iOS 13 lub iPadOS 13). Niestety nie parowałem swojego kontrolera z iOS lub Androidem, ale w tej kwestii należy wprowadzić pada w tryb parowania i odnaleźć go na liście urządzeń Bluetooth.

Mapowanie przycisków i wrażenia z użytkowania

Najważniejszym elementem w kontrolerze są oczywiście łopatki, do których możemy przypisać większość przycisków. Aby to zrobić musimy umieścić magnes w odpowiednim ku temu miejscu, później wystarczy przytrzymać wybraną łopatkę i wybrać dla niej przycisk. Robimy tak z każdą z osobna. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przypisać przyciski do jednej dwóch lub trzech.

Operacja jest bardzo szybka i prosta do wykonania, jedynym problemem może być brak pamięci na wiele profili. To oznacza, że mając inną grę z nieco zmienioną kontrolą, musimy od nowa przypisać wybrane przyciski.

Najpierw zdecydowałem się sprawdzić Prestige’a w Tom Clancy’s The Division 2. Do łopatek przypisałem kolejno odnowienie pancerza, przeładowanie, zmianę broni i użycie jednej z umiejętności przypisanych do przycisku LB.

Konfiguracja sprawdziła się świetnie podczas grania PvE, ale zdecydowanie lepiej działa w przypadku eksploracji Strefy Mroku, gdzie można walczyć ze Zbuntowanymi agentami. Wiele razy dzięki przyciskom przypisanym do łopatek udało mi się paru pokonać. Szczególnie dzięki szybszemu przeładowaniu lub zmianie broni.

Sporo czasu poświęciłem również becie Ghost Recon Breakpoint (choć grałem nawet w wersję alfa). W przypadku tej produkcji zdecydowałem się na podobne ustawienie co w The Division 2. Efekty były podobne, choć podczas potyczek PvP w trybie Ghost War przydały się bardziej pomimo, że grałem głównie mecze 2v2.

Teoretycznie łopatki nie są potrzebne do gier wyścigowych pokroju Forza Horizon 3, ale na łopatkach ustawiłem sobie jedynie ręczną zmianę biegów. Działało to na tyle dobrze, że zacząłem grać na ręcznej skrzyni biegów.

Żywotność baterii

Bardzo dobrze, że Prestige ma wbudowaną baterię. Według producenta pozwala ona na 30 godzin grania i w prawie każdym momencie tak jest. Chyba, że gra się po 8 godzin w ciągu dnia lub więcej. Wtedy bateria wytrzymuje krócej i trzeba ją naładować.

SCUF radzi ładować kontroler głównie po podłączeniu go do konsoli za pomocą dołączonego kabla micro USB. Jednak swój kontroler ładuje kablem micro USB od pada Elite i wszystko jest ok. Ładowanie baterii trwa nieco ponad godzinę. Niestety nie można naładować kontrolera, gdy konsola jest w trybie czuwania (Instant – On).

Podsumowanie

Nie boję się stwierdzenia, że SCUF przygotował kompletny kontroler. Większość dodatków takich jak EMR, zmiana skoku spustów czy dodatkowe drążki analogowe są wliczone w cenę i nie trzeba za nie dodatkowo płacić w porównaniu z modelem Impact.

Kontrolera używa się bardzo komfortowo i jedynym problemem mogą być czarne gałki do drążka analogowego, które z biegiem czasu się zużywają. Jednak można je zastąpić tradycyjnymi od Xboksa, a wymiana zajmuje mniej niż minutę.

Cena teoretycznie nie należy do niskich, ale porównując ją z kontrolerem Elite jest na niemal tym samym poziomie.

Dobrym posunięciem jest wbudowana bateria, choć niektórzy mogą twierdzić, że co z nią będzie po paru miesiącach czy nawet latach. Jak na razie nie zauważyłem, żeby żywotność baterii odbiegała od tej z pierwszego dnia po wyjęciu SCUF Prestige z pudełka.

Za:

  • wysoka jakość wykonania
  • wszystkie modyfikacje wliczone w cenę
  • długa żywotność baterii
  • szeroki zakres kompatybilności
  • świetny chwyt
  • łatwe mapowanie przycisków
  • łatwa wymiana przedniego panelu i drążków analogowych
  • dodatkowe akcesoria
  • kompatybilność z nakładkami na drążki analogowe KontrolFreek
  • kompatybilność ze standardowymi drążkami analogowymi

Przeciw:

  • brak pamięci na zapisanie profili dla paru gier
  • niskiej jakości drążki analogowe (dodatkowe)
  • wysoka cena (dla niektórych)
  • powinny być dwa miejsca do podważenia przedniego panelu
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek