Krystian10.12.2013
Jak wygląda katastrofa?

Steve Ballmer, dyrektor generalny w Microsoft jakiś czas temu ogłosił, że odchodzi ze swojego stanowiska. Fakt, że zostało to ogłoszone bez jednoczesnej informacji kto zajmie jego miejsce daje do zrozumienia, że rada nadzorcza po prostu wypchnęła go za drzwi. Nawiązując do tytułowej katastrofy, chcę pokazać na obrazkach, dlaczego. Poniżej widzicie zdjęcie sklepu Microsoftu, około południa w Fashion Centre, Pentagon City w Arlington…

MicrosoftStore2.jpg.CROP.promo-mediumlarge

Tak, dobrze widzicie, jest pusto. A teraz zdjęcie ze sklepu Apple, który znajduje się w tym samym centrum, oczywiście o tej samej godzinie i dniu.

AppleStore2.jpg.CROP.promo-mediumlarge

Różnicy nie trzeba chyba tłumaczyć.

Oczywiście Microsoft działa od bardzo wielu lat bez potrzeby otwierania sklepów, to, że są one puste nie jest problemem samym w sobie. Teoretycznie powinno dobrze robić się tam zakupy – sklepy są ładne, dobrze zaprojektowane, obsługa jest przeszkolona i miła, więc w czym tkwi problem? Nikt nie chce kupować produktów, które się tam znajdują. Microsoft zajmując się od tylu lat przedsiębiorstwami, tak bardzo umocnił swoją pozycję na tym polu, tak bardzo wbił się w rzeczywistość pracownika firmy, że prywatnie nikt już nie chce przynosić sobie „pracy do domu”, pod postacią właśnie Windowsa. Czy taki trend uda się jakoś gigantowi odwrócić? Zobaczymy.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

Stay Hungry. Stay Foolish. 
@narkoman_